refleksje niekoniecznie z palmy

Piękne trudnych prawd owoce

Piękne trudnych prawd owoce

12 czerwca pewnego razu w Warszawie

Jestem faryzeuszem. Obłudnikiem. Jednym mówię to, innym tamto. Moje życie jest podzielone. Z jednej strony podejmuję ważne decyzje, ale z drugiej – tak by nie widzieli tego ci, którym nie pasuje. Widzę jak liczne są moje próby zachowania swojego obrazu w oczach innych ludzi i ucieczki.

Dokładającym cegły

Dokładającym cegły

Internet jest jak współczesna agora, z tym że nie ma żadnego ograniczenia dostępności jak jej grecki odpowiednik. W starożytności tylko człowiek wolny mógł przemówić w sprawie państwa. Sieć natomiast umożliwia nam powrót do pierwotnego układu kultury, gdzie każdy może być odbiorcą i nadawcą. Tylko zamiast plemiennych spotkań przy ognisku, mamy te przy klawiaturze, a jedyne, co nas ogrzewa to laptop leżący na udach.

Przyjaźń

Przyjaźń

Wzywaj Mnie w dniu utrapienia: 

Ja cię uwolnię, a ty Mnie uwielbisz  

(Ps 50, 15)

 

„Przyjaźń to wspaniała rzecz” – pomyślał Pan Bóg i uśmiechnął się do siebie. Po raz kolejny z czułością spojrzał na Ziemię i krzątających się w dole ludzi. Myślenie o nich, jako o swych przyjaciołach sprawiała mu niebywałą radość.

Tamaryszek Poleca: Przełęcz Ocalonych

Tamaryszek Poleca: Przełęcz Ocalonych

Mel Gibson po dziesięciu latach milczenia powraca w roli reżysera w znakomitym stylu. Udała się mu rzecz niebywała; stworzył obraz głęboko religijny w mainstreamowej, hollywoodzkiej formie. „Przełęcz ocalonych” – choć od pierszej do ostatniej minuty opowiada o wierze głównego bohatera – nie jest kolejną dydaktyczną czytanką dla uczestników szkółek niedzielnych, lecz pełnokrwistym, często brutalnym dziełem wojennym.

Historia oparta na faktach – opowieść o losach Desmonda Doss’a – obdżektora (człowiek odmawiający służby wojskowej ze względów religijnych), który na ochotnika zgłosił się do armii, by służyć jako sanitariusz. Ma tylko jeden warunek… nie zamierza nawet dotykać broni!

W kinach od 4 listopada.

fot. materiały dystrybutora
Co by tu zrobić, żeby się nie narobić…

Co by tu zrobić, żeby się nie narobić…

Aura za oknem jasno pokazuje, że wakacje i lato definitywnie się zakończyły. Oznacza to przede wszystkim powrót do szkoły, na uczelnię i do pracy. Dla mnie to szczególny moment, bo właśnie skończyłam studia i zaczęłam pracę zawodową. Pierwszy tydzień był wypełniony entuzjazmem, ciekawością i rozpierającą dumą (#zobaczciewszyscyżepoloniścijednakznajdująpracępostudiach). Drugi przyniósł szereg refleksji…

Rzecz o przycinaniu czereśni

Rzecz o przycinaniu czereśni

– Zupełnie nie wiem, co mam robić! – bulwersował się Paweł, dając upust emocjom poprzez ożywione gestykulowanie rękami. Jego nerwowe chodzenie w te i z powrotem silnie kontrastowało ze spokojem otaczających go drzew. Sad zdawał się być obojętny na uniesienia młodzieńca.

1 z 14 stron
12345