Autor: Magda Szostakowska

Adwentowa czułość

Adwentowa czułość

Adwent to dla mnie szkoła czułości. W tym roku mam refleksję, o tym jak mądrze pomyślany jest rok liturgiczny. A w nim czas zwykły i czas specjalny  – Adwent czy Wielki Post. Czas normalności i czas przełomów. Każdy z tych okresów specjalnych wymaga od nas innej refleksji i na poziomie intelektu i ćwiczenia się w innym wymiarze człowieczeństwa.

Trzecia droga

Trzecia droga

Rozglądam się dookoła i widzę coraz więcej sytuacji, w których każą mi opowiadać się za lub przeciw. Wybierać wyraźnie, dookreślać linie demarkacyjne. A ja zawsze z uporem maniaka staram się wspinać na tę barykadę, by szukać tego, co nas połączy – miejsca, gdzie możemy się porozumieć. Mam więc dylemat!

Uwaga na sadzonki!

Uwaga na sadzonki!

Każdy normalny człowiek zanim zainwestuje – chce wiedzieć czy mu się to opłaci. Zanim więc posadzisz sadzonkę (do czego zachęcają pod Tamaryszkiem Basia i Wojtek we wcześniejszych postach) – posłuchaj o tym, co Ci może grozić jeśli się na serio weźmiesz za jej pielęgnowanie!

Plemiona

Plemiona

Niedzielna Msza Święta – zwykła, parafialna. Wpadam nieco przed dzwonkiem, 3 sekundy na uspokojenie oddechu – biegłam, by zdążyć. Znajduję miejsce w swojej ulubionej nawie. Siadam. Msza się zaczyna. Naraz za mną wchodzi chłopak. W mowie ciała nie widać jednak oznak spóźnienia. Pewnym krokiem zmierza ku mojej ławce. Siada z pewnym ociąganiem. I się zaczyna… Wyraźnie znudzony rozgląda się w poszukiwaniu kolegów, wymachuje do nich rękami, w końcu wyciąga telefon (pewnie sprawdza ile czasu do końca). Jest w jakimś rozedrganiu, wybija ostentacyjnie rytm na kolanach, poprawia mankiety spodni raz po raz (wiadomo, wygląd ma znaczenie). Jest męcząco ruchliwy a we mnie narasta złość a zarazem poczucie wyższości. Już układam w głowie celne zdania, którymi sprowadzę go na właściwe miejsce 😉

szybko – szybko – wolno

szybko – szybko – wolno

Ostatnio zafascynowało mnie podejście slowslow life, slow fashion, slow food (nieco mniej :)) i nawet w pracy ukułyśmy określenie slow evaluation 🙂 Istotą wszystkich tych kwestii jest prostota. Dochodzę jednak do wniosku, że upraszczanie w gruncie rzeczy jest szalenie trudne.

1 z 2 stron
12