Kościół to nie tylko dom …

Kościół to nie tylko dom …

Można pojechać na kraj świata i poczuć się u siebie? Można! Tylko jak to zrobić w dobie wycieczek międzykontynentalnych, różnic kulturowych, narastających ekstremizmów?

Oto moje małe świadectwo wakacyjnego doświadczenia nie-rekolekcyjnego. Byłam w Bułgarii. Jest to kraj z bogatą historią (w której niekiedy i myśmy chcieli maczać palce z różnym powodzeniem), ale ochrzczony w rycie bizantyjskim z niemałymi wpływami Osmanów, co zaowocowało powszechnym Prawosławiem z domieszką wyznania muzułmańskiego. Katolików jest tam mniej niż 1%.

Na wybrzeże Morza Czarnego, gdzie skojarzenia niosą nas ku słodkiemu lenistwu, „plażingu” i ewentualnie rozrywkom w stylu mocno wyskokowym, udaje się wielu Polaków. Jakież było moje zdziwienie, gdy po starannym poszukiwaniu okazało się, że w maleńkim miasteczku Nessebar w niedzielę odprawiana będzie Msza Św. Pojechaliśmy tam spodziewając się dosłownie garstki osób różnych narodowości – takich nadmiarowych Katoli vel Moherów. Tymczasem okazało się, że wynajmowana od Miasta (bo w Nessebarze nie ma kościoła) sala pęka w szwach, a my słyszymy rodzimy gwar 🙂

To Katolicy przypuścili szturm na niedzielną Eucharystię. Faktycznie, gdy wylegliśmy po skończonej uroczystości na zewnątrz zakorkowaliśmy niemal całe miasteczko.

Upadł mit pierwszy: nastawionym na leniwy wypoczynek ludziom nie zechce się wykonać wysiłku na rzecz niedzielnego spotkania z Bogiem!

Gdy już dostaliśmy się do środka księża Franciszkanie zadali pytanie o podjęcie posług. Dobrze to znamy – a jednak zanim zdążyłam w głowie wykonać obrót i zastanowić się, jak bardzo mi się nie chce lub też jak bardzo się wstydzę i pokonać ten opór – zgłosiły się 4 osoby. Moje zdziwienie sięgnęło zenitu. Przyznaję, zostałam też zawstydzona w moim animatorstwie!

Upadł mit drugi: ludzie nie są chętni do posług!

Doświadczenie modlitwy wśród tych cudownych ludzi zapamiętam na długo. Takiej serdecznej radości z faktu, że choć tak daleko od kraju, wciąż jesteśmy razem przez Bogiem dawno nie doświadczyłam. Poczułam głęboką wspólnotę z tymi zupełnie obcymi mi ludźmi. Wystarczyło nam, że wspólnie gromadzimy się w Jedno Imię.

Upadł mit trzeci: wspólnota to pieczołowicie pielęgnowane relacje.

I tak daleko od domu zachwyciłam się powszechnością Kościoła. Od tego czasu nieustannie w głowie dźwięczy mi piosenka:

Kościół to nie tylko dom z kamieni i złota,

Kościół żywy i prawdziwy to jest serc wspólnota.

Zdjęcie: Grapes (CC BY-NC-SA 2.0) José Pestana

komentarzy 5

  1. Magdalena Bogucka · 13 października 2015 Odpowiedz

    Doswiadczenie wspolnoty i Kosciola za granica to moze byc cos mocno ubogacajacego. Sama mocno odczuwam to, jak mozna Boga na nowo poznawac i odkrywac, gdy tylko sie przelamie w sobie wszelkie roznice, to co w naszych oczach jest karygodnym bledem i czyms niedopuszczalnym i w ogole jak oni tak moga, chyba szacunku do Boga nie maja. A to wlasnie jest niesamowite, jak Bog jest wiekszy od tego, co my robimy i jak to On buduje wszystko, otwiera na siebie i sprawia, ze po prostu lgniesz tam, bo czujesz ze On tam jest, ze tam cie chca, choc jestes dla nich zupelnie obcym czlowiekiem. I mozesz sie modlic po polsku, czlowiek po twojej lewej po angielsku, a ten po prawej po hiszpansku, a wiesz, czujesz, ze rozmawiacie z jednym Bogiem, ze to jest twoja wspolnota, twoi bracia.

  2. Radek · 13 października 2015 Odpowiedz

    „Fałszywy to obraz Kościoła, w którym duchowni zajmują się rodzielaniem darów duchowych, do świeckich zaś należy tylko ich przyjmowanie.(…) Chodzi o to, żebyśmy wszyscy i każdy z osobna odkrywali swoje charyzmaty stosownie do swego życiowego powołania. Chodzi o to, żeby Kościół i każda parafia przemieniała się we wspólnotę braci i sióstr, którzy razem podejmują czynną odpowiedzialność za Kościół i za sprawę Ewangelii. ” JPII Olsztyn 1991

  3. Magda Szostakowska · 13 października 2015 Odpowiedz

    Tak – czekamy tu na doświadczenia Kościoła tych, co są z daleka od domu 🙂

  4. ups · 19 października 2015 Odpowiedz

    A moze to akurat jakas pielgrzymka z Podkarpacia zajechala :)))

Dodaj komentarz