Nisko – niżej – najniżej

Nisko – niżej – najniżej

To będzie krótki strzał. Nic więcej. Byle celnie.

Ostatnio usłyszałam określenie Kultura niskich oczekiwań. Postawiło to mój umysł na nogi. Właśnie tak! Ależ to trafne!

Oblepia nas z każdej strony przekonanie, że musimy sobie pozwolić na błędy i słabości. Jesteśmy delikatni, biedni i nieustannie oczekujemy wsparcia, do którego zresztą mamy prawo. I przypomina mi się opowieść o życiu mojej babci – niezwykle doświadczonej przez wojenną zawieruchę. A było to tak: cherlawej postury dziewczyna musiała znaleźć siłę, by przedzierać się przez linię frontu z ćwiartką świniaka na plecach (być może określenie półtusza wieprzowa byłoby bardziej eleganckie, ale nie o elegancję tu chodzi). Ani ostrzał, ani zmęczenie czy ciężar nie były zbyt trudne, bo ważne było jedno: wyżywić najbliższych. To jak filmowa historia – barwna i niemal niemożliwa. I patrzę na tę moją babcię – maleńką, pomarszczoną starowinkę i rozpiera mnie duma i zadziwienie – jak ona dała radę? Nie wiem!

Wiem jednak, że obecnie żyjemy w świecie, który sobie folguje. Zanadto sobie pozwala i siebie afirmuje – czasami zupełnie niesłusznie – na wyrost i bez opamiętania. I co? I my jesteśmy jego częścią i taki sposób myślenia nas kształtuje. Mam wrażenie jednak, że nas osłabia.

Czy stawiamy sobie ambitne cele czy wolimy bezpiecznie cieszyć się tym, co jest? Czy bierzemy się z życiem za bary czy uciekamy w przygnębienie swoim ciężkim losem? Praca nad sobą czy może postawa „jakiego mnie Panie stworzyłeś, takiego mnie masz”? Nie oceniam i nie rozstrzygam. Jednak czasem zdaje mi się, że te niskie oczekiwania nam wystarczają. Ale przez to stajemy się mniej jacyś (piękni, mądrzy, rozumni, wykształceni, empatyczni*).

Być może Oaza jest jednym z ostatnich miejsc, które każą mierzyć wysoko, cenić rozwój, aktywność i chęć pracy nad sobą (ze sobą samym i wespół z Nim). Możliwe, że kultura która nas otacza nie będzie nas wspierać, przeciwnie – osłabiać i pielęgnować w nas przekonanie, że nie przetrwamy ryzyka miłości czy porażki niespełnionych ambicji. Stąd bliska droga do zaniechania życia pełnią, „życia naprawdę”.

Możliwe więc, że pozostaje nam jedynie przejąć się głęboko tym zdaniem: „Wymagajcie od siebie choćby inni od Was nie wymagali”!

*Niepotrzebne skreślić

Zdjęcie: Oregon Subar Pod Peas (cc) Susy Morris

komentarze 3

  1. Mosia · 17 lipca 2014 Odpowiedz

    Szosia, jak zawsze celnie <3

  2. Mart.krzy · 18 lipca 2014 Odpowiedz

    Dziękuję! 🙂 tego mi było trzeba od bardzo długiego czasu . W końcu ruszę z postoju 😉

  3. Magda Szostakowska · 18 lipca 2014 Odpowiedz

    Marta – ciesze się 🙂

Dodaj komentarz