Agnieszka Majcher

Przed startem w Wielki Post

Niedziela wieczór, trzy dni przed Środą Popielcową. Zadanie na dziś – ustalić postanowienie na tegoroczny Wielki Post. Myślę, myślę i myślę… i jak prawdziwy przedstawiciel swojego pokolenia odpalam googla.

Od dziecka powtarzamy jak wyuczony wierszyk przepis na dobre postanowienie wielkopostne: rezygnacja z czegoś, co sprawia nam przyjemność. Oczywiście – telewizor i cukierki. Dorzucimy do tego parę nabożeństw Drogi Krzyżowej i/lub Gorzkich Żali i w zasadzie z głowy. Tyle tylko, że mamy coraz więcej lat i świat się zmienia.

Rezygnacja z czegoś, co sprawia nam przyjemność – to dlatego postanowień jest tyle! Bo nie każdemu pomoże odstawienie słodyczy – niektórzy wcale nie potrzebują słodkości do życia. Nie zawsze aktualne jest pozbycie się telewizora – nie wszyscy przecież (z własnego wyboru) nawet go mają! Popatrzcie na siebie i w siebie. Poszukajcie tego, co nadaje się akurat dla Was!

Przeszperałam trochę internet i zebrałam kilka pomysłów, które może będą dla Was inspiracją.

POST

internet/mobilny internet

Każdy z nas codziennie nosi go w kieszeni, większość jest pewnie głęboko od niego zależna. Pewnie trudno jest zrezygnować całkowicie z internetu (chociaż na pewno możliwie!), ale może warto wyłączyć transfer danych w komórce i przypomnieć sobie, jak to było, kiedy telefony służyły głównie do dzwonienia i pisania smsów? Czas w ten sposób zaoszczędzony można przeznaczyć na wyglądanie przez okno, książkę, a dla bardziej ambitnych – jutrznię lub nieszpory offline.

facebook

Prywatnie przyznaję – mój postanowieniowy hit kilku ostatnich Wielkich Postów i Adwentów. Faktycznie, fajnie jest po ciężkim dniu w szkole, na uczelni lub w pracy zresetować umysł przeglądając to i owo, albo być na bieżąco z różnymi wydarzeniami w okolicy, ale serio – brak codziennej porcji miksu fejsbukowych informacji tak bardzo oczyszcza umysł. Tak bardzo.

P.S. Dla opornych (w tym dla mnie): opcja z wyłączeniem fejsa, lecz zatrzymaniem messangera też działa.

telewizor

Klasyka – pewnie nie bez przyczyny. Jeśli macie z tym problem – na pewno fajnie się go pozbyć na te 40 dni. Ale słyszałam, że poszerza się grono, które nie może skorzystać z tego pomysłu, bo telewizora po prostu nie ma (w tym ja). Brawo my!

filmy, seriale, youtube, gry

… czyli pożeracze czasu. Odstawiając je, zyskujemy to, co teraz tak cenne: czas. Odejmujemy sobie też różnorakie treści, które potrafią skutecznie zająć sobą nasze głowy.

słodycze

Kolejny klasyk. Myślę, że wcale nie należy go ignorować i zostawiać tylko dla dzieci – ilu jest dorosłych, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez słodkości? Na przykład – mój prywatny mąż jest ich wiernym wielbicielem, a jednak zawsze dzielnie je odstawia w Wielki Post i naprawdę sporo to od niego wymaga. A o to przecież chodzi, prawda?

W tej spożywczej kategorii można zawrzeć wiele – rezygnacja z mięsa, coca-coli, kawy, może innego konkretnego produktu?

MODLITWA

żelazne 15 minut Namiotu Spotkania w ciszy

Żelazne, czyli nie do tknięcia. Nie w autobusie, nie w tramwaju, a w spokojnym miejscu. Nie o północy, ale wcześniej, kiedy oczy są jeszcze szeroko otwarte, a umysł pracuje.

codzienny, żelazny rachunek sumienia

Porządny, z całego dnia, godzina po godzinie, człowiek po człowieku, sytuacja po sytuacji. Z każdego dnia, z każdego tygodnia, z dwóch tygodni, z trzech tygodni, z 40 dni. I bach! Jesteś gotowy na wielkanocną spowiedź.

chrześcijańska książka

Jeśli nigdy nie ma na to czasu, to właśnie nadszedł. Cel: przeczytać książkę o Panu Bogu, o modlitwie, o świętym. Jeśli nie masz pomysłu co to może być, znajomi kapłani i animatorzy na pewno chętnie pomogą.

adoracja

Konkret – wpaść do kościoła na 20 minut we wszystkie poniedziałki Wielkiego Postu? A może 30 min?

JAŁMUŻNA

Wybaczcie, ciśnie mi się na klawiaturę taki brzydki skrót: hajs&czas. Pierwsze – wszyscy wiemy o co chodzi i pewnie większość z nas jak posiedzi, to wymyśli jak to zrobić. Drugie – to znowu rezygnacja z tego, co dla nas przyjemne i ważne, nasz wolny czas. Komu go oddamy? Wedle życzenia. Wkurzającemu młodszemu rodzeństwu, siostrzeńcom? Babci, z którą trzeba posiedzieć i pogadać, czyli w praktyce posłuchać, co ona ma do powiedzenia?  Rodzicom, którzy potrzebują uwagi? Kolegom ze szkoły lub z pracy, którzy potrzebują pomocy?

*   *   *

Jak zrealizować postanowienie wielkopostne?

Modlić się.

Ja chyba mam już swój pomysł. A Wy?

*   *   *

Co dodacie do tej listy?

Zdjęcie: Desert Light (CC BY-NC-ND 2.0) Stefano

1 komentarz

  1. Bardzo dobre pomysły. Bardzo konkretne.
    Ja jeszcze tylko dodam, że wielu Ojców Kościoła mocno podkreślało, że modlitwa, post i jałmużna powinny iść ze sobą w parze. Modlitwa powinna prowadzić do wyrzeczeń, a wyrzeczenia do służby braciom poprzez jałmużnę (także tę z własnego czasu). To taki trójnóg na którym opiera się solidna duchowość. Augustyn ostrzega, że jeśli zabraknie którejś nogi, gmach naszej duchowości zacznie się chwiać i przewracać.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.