Radykalni

Radykalni

Poznajcie ludzi, który nie bali przeciwstawić się rzeczywistości, na którą się nie godzili.

Było ich dwóch. Pierwszy był autorem Utopii, przyjacielem Erazma z Rotterdamu, kanclerzem Anglii na dworze Henryka VIII, męczennikiem. Był typem, który nie potrafił wysiedzieć bezczynnie w miejscu. Posiadał jeden z najbardziej błyskotliwych umysłów epoki. Miał w sobie mnóstwo wiary i odwagi. Potrafił sprzeciwić się królowi, który bezwzględnie pozbywał się kolejnych żon i wrogów. Walczył tym, czym potrafił najlepiej, intelektem i słowem, o wolność i życie katolików.

Za zaangażowanie, za wierność Bogu zapłacił życiem. 6 lipca 1535 roku, tuż przed ścięciem, w swoich ostatnich słowach wyznał Henrykowi VIII, swojemu przyjacielowi i oprawcy: “Kiedy obejmowałem urząd kanclerza, prosiłeś mnie królu, bym wpierw słuchał Boga, a potem Ciebie, a dziś ginę za to, że wpierw słuchałem Boga, a potem Ciebie…”.

Drugi był zwykłym benedyktynem, który postawił się temu samemu władcy. Nie wypowiedział wierności Pawłowi III. Postanowił być wiernym do końca. Został ścięty w 1539 roku. Tyle o nim wiem.

Tomasz Morus. Mój patron z bierzmowania. Artur z Glastonbury. Święty, któremu moi rodzice (nieświadomie) powierzyli opiekę nade mną. Dwóch mężczyzn, którzy pokazali, co to znaczy nosić w sobie wiarę, siłę i męstwo.

A kim jest Twój patron? Może warto sobie o nim przypomnieć? Zwłaszcza, że niedługo wszyscy oni będą mieli swoje Święto. Warto wiedzieć, kim jest ten, który Cię wspiera.

Zdjęcie Here comes the sun… (cc) chantrybee

komentarze 3

  1. Gabi · 26 października 2014 Odpowiedz

    Artur! Propsy, genialne.

  2. 7lwt · 26 października 2014 Odpowiedz

    Bardzo dobre. Szczególnie tuż przed Uroczystością Wszystkich Świętych. Dzięki!

  3. Piotr · 27 października 2014 Odpowiedz

    Mój patron – św. o. Pio ciągle zaskakuje mnie czymś nowym 🙂

Dodaj komentarz