Bez kategorii Michał Grzybowski

Rozmowa czy obmowa

Trudno sobie wyobrazić, by nie rozmawiać o innych ludziach. Jednak gdzie zaczyna się obmowa? Co to znaczy mówić źle o kimś? I czy mówienie o kimś źle jest zawsze złe? To może lepiej w ogóle nie mówić? Ale jak wtedy być szczerym? Czy można być wtedy nieobłudnym?

Poniżej kilka myśli, które sformułowaliśmy z żoną, które może okażą się przydatne by ocenić na ile moja mowa jest dobra, a na ile jest zgorszeniem. Zapraszamy by dodać do tej listy swoje!

  1. Intencja. Dlaczego o kimś mówię? Dlaczego mówię to tej, a nie innej osobie? Czy jestem gotów porozmawiać wprost z adresatem swojej złości lub frustracji? I powiedzieć mu to samo wprost? Czy mówię po to, by wyładować swoją frustrację i złość? Czy dlatego, że zależy mi na tej relacji i szukam rozwiązań? Czy spodziewam się potwierdzenia i przytakiwania, czy też jestem otwarty na punkt widzenia inny niż mój? Czy chcę wpłynąć na to jak mój rozmówca będzie postrzegał omawianą osobę?
  2.  Fakty. Odróżnienie faktów od opinii. Czy jestem w stanie mówić o swoich odczuciach, a nie czyichś domniemanych intencjach? Czy potrafię mówić o czynach drugiej osoby, a nie być ekspertem od jej myśli i uczuć? Na ile akceptuję fakt, że inni robią, myślą, mówią inaczej niż ja? Na ile jestem w stanie odnieść swoje uczucia do konkretnych sytuacji, a nie całokształtu osoby („on zawsze…”, „ona nigdy…”)?
  3. Sprawiedliwość. Czy jestem w stanie powiedzieć o tej osobie coś dobrego? Czy jestem na tyle dojrzały, by docenić osobę, która mnie denerwuje? Powiedzieć o niej coś miłego? Czy potrafię podziękować za dobro, które otrzymałem?

Warto też dodać o odpowiedzialności słuchacza! Mój osobisty problem polega często na tym, że zwlekam z powiedzeniem: „Wiesz co, czuję się niekomfortowo, gdy mówimy o niej/o nim tyle nieprzyjemnych rzeczy, chciałem zakończyć ten temat”.

Zdjęcie: A Scene At The Stairs (CC BY 2.0) Isengardt

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.