Magda Szostakowska

Światło przenikające życie

W jednej ze świątyń nad jeziorem Galilejskim zatrzymało mnie na moment niecodzienne zjawisko. Niewielki kościół – surowy, elegancki. Przytłumione światło miękko rozświetlało przestrzeń. Kłębiący się w nim ludzie skąpani w przydymionej poświacie. I było w tym coś ze zdziwienia, nierealnego kadru  wyobraźni.

Natura tego światła wydała mi się inna – nie był to bowiem blask jaki znamy z europejskich, mieniących się, pstrych witraży. Światło nie było też ostre jakby zza szklanej szyby – choć było południe a na zewnątrz niemiłosierny upał.

Usiadłam. Chciało się w tym świetle odpocząć. Miało w sobie coś kojącego.

Dlaczego o tym mówię?

Ta architektura to jeden z nielicznych już przykładów, gdzie do budowy okien użyto jaspisu zamiast szkła. Jaspis jest półprzezroczysty – przepuszcza światło ale je łagodzi.

IMG_3323dm

Uderzyło mnie, że jest ono na tyle silne, że nie pozwala zawładnąć mrokowi ale też nie jest nachalne, nie onieśmiela. Tak jest też chyba ze światłem Bożym w moim życiu – pozwala widzieć kształty, dostrzegać niuanse, ale mnie nie oślepia.  Nadmiar światła może rozmywać kontury – osłabia nasz wzrok – giniemy w nim. Ciemność z kolei nie wydobywa niuansów, zaciera szczegóły – rzeczy stają się zbyt schematyczne.  W ciemności łatwo się ukryć – w blasku można utonąć. W tym oczywistym napięciu odsłania się tajemnica. Dochodzę do wniosku, że Boże Światło jest mądre – oświetla jak lampa kolejny krok, by się nie potknąć, ale nie pokazuje całej drogi. Pozwala mi dostrzec to co mogę i potrafię zrozumieć. Tak jest z Bogiem – objawia się nam po kawałku – by nas nie przestraszyć,  nie przytłoczyć swoim majestatem.

Mnie też trzeba przyzwyczajać po kawałku – On to wie. Ukazuje się delikatnie, oświetla kolejne fragmenty mojego życia. Rzeczy stają się powoli klarowne, wyłaniają się z mroku. Zaczynam pojmować Jego zamysł. I tak już od wielu lat. Zdaje się, że w tej podróży nie ma kresu.

Lubię to. Jestem bezpieczna. Miękkie światło otula mnie. To, co wydawało się grą wyobraźni staje się prawdziwe, bo przecież źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu (Ap 21,11).

 Zdjęcia: jaspis (r) Magdalena Szostakowska, Kościół (r) Bartek Pulcyn

2 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.